Najskuteczniejsze ćwiczenia i zalecenia proponowane przez dr Bates'a oraz poczynione z moich osobistych doświadczeń w zakresie naturalnego poprawiania ostrości widzenia
Opisany przed chwilą (na końcu poprzedniego rozdziału) stan jest w gruncie rzeczy zdrową, naturalną reakcją obronną naszych oczu na ekstremalne (nienaturalne) warunki pracy, jakim je stale (ciągle - bez przerwy), mimowolnie (nieświadomie) poddajemy; gdyby nie ona - śleplibyśmy bezwiednie. Jeżeli nie będziemy dopuszczać do jej wystąpienia, ba - w ogóle nie będziemy przeciążać wzroku [używać go w sposób niewłaściwy i ciągły non stop (do jak najszybszego i najczęstszego widzenia i rozpoznawania - słowem - nie będziemy nim tyrać) - bez najmniejszego choćby (ale za to częstego) odpoczynku (wytchnienia) jakim dlań jest zaprzestanie dążenia (tyrania) do wyraźnego widzenia i (siłowego) rozpoznawania (oderwanie wzroku od obrazu - rozluźnienie mięśni oczu i twarzy - o czym więcej w dalszej części)] - zaczniemy optymalnie się odżywiać, prowadzić zdrowy tryb życia i stosować się do zaleceń dr Batesa, nie tylko będziemy widzieć coraz wyraźniej, ale też i z coraz większym komfortem funkcjonować będą nasze oczy (że o całym ciele tutaj nie wspomnę).
Ćwiczenia i zalecenia zaproponowane przez dr Batesa oraz wyrosłe na gruncie jego odkrycia, podzielić można na kilka grup, gdyż jedne z nich mają podłoże czysto fizjologiczne (4, 11, 12, 13), inne psychologiczne (2, 5, 7, 8), a jeszcze inne psycho-fizyczne (1, 3, 6, 9, 10). Oczywiście nie jest to podział ostateczny, bo np. w ramach fizjologicznych występują jeszcze: dietetyczne oraz konkretne ćwiczenia, jednakże nie o podziałach będę w tu pisał (nie są one najistotniejsze). Tutaj zajmę się najważniejszymi i najskuteczniejszymi ćwiczeniami i zaleceniami, które osobiście bardzo mi pomogły i które stosuję po dzień dzisiejszy. Kolejność wymienianych przeze mnie ćwiczeń jest w zasadzie przypadkowa, gdyż w poszczególnych przypadkach skuteczność ich może być różna. Zresztą ćwiczenia i zalecenia te uzupełniają się wzajemnie między sobą (niejako wręcz się "zazębiają") tworząc jedną wielką "machinę" umożliwiającą przy odpowiednim "paliwie" (odżywianiu - o czym w dziale "Odżywianie a myślenie, samopoczucie, wzrok, wygląd, kondycja, siła ...") odzyskanie pełnej ostrości widzenia. Tak więc wykonując dane ćwiczenie (bądź zalecenie) równolegle, w jakimś tam stopniu pośrednio wykonujemy też i inne (niejako przy okazji - tak jak tryby w machinie poruszają się razem, tyle że różnym tempem). I tak np. ćwicząc fiksację centralną (wyodrębnianie) ćwiczymy także: przesuw wzroku po obserwowanym obiekcie (a więc ruch - aby móc widzieć więcej) oraz związane z nim chwilowe, naturalne (wymuszone) oderwania (chwile niezbędnego wytchnienia, odpoczynku) w świadomości wzroku od obserwowanego obrazu; różnicowanie (podświadome) widzenia na (umowną) "figurę" i "tło" (bo musimy z czegoś tam większego wyodrębniać małe szczegóły) - ewentualnie "przestrzeń" - oraz nieodzowną w procesie widzenia pamięć i uwagę (aby w ogóle móc połączyć w rozsądną całość jak najdrobniejsze szczegóły świadomie wyodrębniane w czasie fiksacji).
Ćwicząc i stosując się do zaleceń tu opisanych (w tym żywieniowych z działu "Odżywianie a myślenie, samopoczucie, wzrok, wygląd, kondycja, siła ..."), doświadczyć możemy zupełnie innego, lżejszego i sprawniejszego funkcjonowania wzroku (oczu) oraz idącej z nim w nierozerwalnej parze (gdyż niemożliwe jest trwałe odzyskanie pełnej ostrości wzroku bez zniwelowania tkwiącego w nim napięcia) poprawy ostrości widzenia (samopuczucie naturalnie też się nam z tego powodu poprawi). Oczywiście to, że coś (jakieś ćwiczenie bądź zalecenie) działa teraz, wcale nie znaczy, że będzie działało zawsze [pamiętajmy: to są jedynie środki umożliwiające powrót do normalnego widzenia, a nie gotowe schematy, gwarantujące w każdych warunkach, zawsze i wszędzie prawidłowe widzenie - OSTRE WIDZENIE BOWIEM NIE POLEGA NA ŚCISŁYM TRZYMANIU SIĘ GOTOWYCH SCHEMATÓW, LECZ JEDYNIE NA ZACHOWYWANIU ICH ISTOTY], niemniej jednak, jakoś trudno jest mi wyobrazić możliwość trwałej poprawy ostrości wzroku bez wykonywania ćwiczenia nr 1 (przynajmniej w początkowej fazie wychodzenia z krótkowzroczności) - w nim bowiem niejako ćwiczymy (a w zasadzie zapoczątkowujemy możliwość ich ćwiczenia) osłabione mięśnie proste oka (odpowiedzialne za wyraźne widzenie w dal) i siłą rzeczy rozluźniamy nadmiernie napięte skośne (utrzymujące oko w niewłaściwej pozycji), oraz ćwiczenia (zalecenia) nr 7, dzięki któremu poprzez pozytywne myślenie "prostujemy" nasze widzenie (i nie tylko) w sferze psychicznej (mentalnej). A propos jeszcze skuteczności ćwiczeń (a ćwiczenia nr 1 w szczególności) i zaleceń - jeśli coś nie będzie działać, to najprędzej [w 99,9 % - z uwagi na maksymalnie wyjaśnienie i opisanie tutaj przeze mnie w możliwie najprostszy sposób wszystkich skutecznych ćwiczeń i zaleceń gwarantujących lepsze widzenie (radzę je czytać bardzo uważnie)] z powodu niewłaściwego - zbyt tłustego bądź chudego, częstego lub rzadkiego - odżywiania. Dlatego też lepiej jest wypróbować wszystkie ćwiczenia i zalecenia na sobie, wybrać te, które najlepiej działają przy stosowanym odżywianiu (dobrze jest robić z tego szczegółowe notatki - myślicie na podstawie czego stworzyłem tę stronę?) i trzymać się ich dopóty, dopóki przynoszą pożądane efekty [zauważalnie lepsze (bez napięć) funkcjonowanie oczu i wzroku połączone z wyraźniejszym widzeniem], jeśli zaś przestaną je przynosić - bezzwłocznie zmienić na inne (bądź - lepiej - zmodyfikować też własną dietę), które będą działać (często mogą to być te, co poprzednio "nie działały" lub źle były wykonywane). Poniżej - dla ułatwienia początkowego (później - w miarę nabierania doświadczeń - każdy będzie musiał polegać jedynie na sobie/własnych odczuciach, aby móc czynić dalsze postępy w widzeniu) wyboru - podaję plan wychodzenia z krótkowzroczności (ewentualnie połączonej z astygmatyzmem) wraz z przydzielonymi, najbardziej odpowiednimi ćwiczeniami i zaleceniami (punktami mieszczącymi się pod planem) dla każdego etapu. Jeśli na którymś etapie doświadczymy stagnacji (względnie pogorszenia) ostrości wzroku - cofnijmy się o 1 lub kilka etapów (można włączyć z nich tylko niektóre ćwiczenia i zalecenia - wedle własnego uznania) oraz zmodyfikujmy też (nieco) własną dietę (jej skład odżywczy - proporcje węglowodanów do tłuszczy i białek) i/lub sposób odżywiania (dzienną ilość, objętość oraz częstotliwość spożywanych posiłków). Zanim jednak je wymienię, jeszcze raz (wiem, że się powtarzam, ale to jest naprawdę najważniejsza sprawa w tym wszystkim) z całą mocą pragnę podkreślić: niewiele (prawdopodobnie nic, a już na pewno nic na dłuższą metę) one dadzą, jeśli nie będziemy się optymalnie odżywiali. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego (a metodą Bates'a zajmuję się już przeszło 4 lata), że ABY NAUCZYĆ SIĘ PRAWIDŁOWO (OSTRO) WIDZIEĆ, NAJPIERW NALEŻY NAUCZYĆ SIĘ PRAWIDŁOWO ODŻYWIAĆ (dlatego też radzę uważnie przeczytać dział: "Odżywianie a myślenie, samopoczucie, wzrok, wygląd, kondycja, siła ..."). PRAWIDŁOWE ODŻYWIANIE ODGRYWA BOWIEM KLUCZOWĄ ROLĘ W DOPROWADZENIU MIĘŚNI OKA (ORAZ CAŁEGO CIAŁA) DO OPTYMALNEGO STANU FUNKCJONOWANIA.





Komentarze
Słowo „joga” - według współczesnego tłumaczenia - oznacza „zjednoczenie”. Według tej teorii joga oczu to zjednoczenie się z oczami; świadomość ich obecności, dokładnie takim stanie, w jakim się one znajdują. Oczy nie są odizolowane od reszty ciała .Przykładowo jeżeli bola Cię plecy lub masz napięcie w szyi albo źle się odżywiasz, oczy zareagują na te niedogodności pogorszeniem funkcjonowania.
Jeżeli złamiesz rękę, to dzięki ćwiczeniom i rehabilitacji szybciej wrócisz do formy.
Tak samo jest z oczami stosując ćwiczenia, techniki oparte na metodzie Batesa możliwa jest poprawa widzenia.
więcej na
www.akasha.com.pl
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.